Pewnego dnia..

dedykowane Harremu, który co jakiś czas wypomina mi rzekomy stan staropanieński

Pewnego dnia wyjdę za mąż… za faceta, który nie zaproponuje mi zaszczytnej funkcji kochanki na przychodne, tuż po tym, jak odrzucę propozycję stałego związku.
Kłopot w tym, że ten gatunek mężczyzn jest chyba na wyginięciu.
Poor little thing! (w dowolnym tłumaczeniu: biedna ja…) ;-)

Trackback this Post | Feed on comments to this Post

Leave your Comment