Dzień niezdecydowany

Pójść czy zostać? Spać czy sprzątać? Złościć się czy śmiać? Odbijam się od ścian i rzeczy szukając.. no właśnie czego? Mdłe godziny mijają nawet nie w oczekiwaniu na coś. Po prostu jestem. I w sumie tak jest nawet dobrze.
Od poniedziałku zacznie się nowy pięciodniowy etap biegu po laur kariery i przyszłą słodką emeryturę.
Brrr…

Trackback this Post | Feed on comments to this Post

Leave your Comment