General
Archived Posts from this Category
Archived Posts from this Category
Od dłuższego czasu próbuje znaleźć firmę, która dostarczy solidny polski materiał na moje wymarzone śmietnikowe podłogi. Dzisiejsza rozmowa z handlowcem w jednym z wrocławskich tartaków:
Ja: Dzień dobry. Czy mogę u Państwa zamówić deske podłogową z modrzewia?
H: Nie, my robimy tylko iglaste.
Ja (odruchowo): To dziękuję. Do widzenia.
Na szczęście zaczęłam się śmiać po zakończeniu rozmowy.
Rosną moje umiejętności w tym zakresie. Wczoraj opublikowałam notkę dotyczącą dokładnie tego atykułu, którym moja szefowa pochwaliła się znajomej dzień wcześniej. Dowiedziałam się o tym już po publikacji.
Zmiany.. zmiany…Żal utraconych mo zliwość i niepewność wyboru. Chyba się starzeję, bo to tempo mnie przerasta.
A Paweł znalazł sobie koleżankę.Hmm…Pozostaje trzymać kciuki.
Pójść czy zostać? Spać czy sprzątać? Złościć się czy śmiać? Odbijam się od ścian i rzeczy szukając.. no właśnie czego? Mdłe godziny mijają nawet nie w oczekiwaniu na coś. Po prostu jestem. I w sumie tak jest nawet dobrze.
Od poniedziałku zacznie się nowy pięciodniowy etap biegu po laur kariery i przyszłą słodką emeryturę.
Brrr…
Zdarzaja sie dni, kiedy chcialabym tak po prostu zwinac sie w klebek i przesnic caly dluzacy sie niemilosiernie wolny czas.Rzucic w kat zalegle obowiazki, przegonic natarczywe mysli, nieposkromione emocje i obawy o przyszlosc. Wysnic wszystkie dobre chwile, ktore nadejda. Uciec, zeby wrocic z nowymi silami i nadzieja na lepsze jutro.
Cieple wspomnienia rozpedzaja resztki melancholii. Czas wrocic do pracy!
Dostaliśmy numer KRS. W poniedziałek podobno będzie do odbioru wniosek o REGON. Już prawie koniec. Ufff…
Potencjał informatycznej i handlowej nowomowy eksploatuje bezgranicznie tworząc, kopiując i kompilując szereg źródeł rzeczywywistych i wyimaginowanych w celu stworzenia dzieła wiekopomnego o korzyściach równie wielkich, co fikcyjnych.
W Andzikowym języku potocznym: pisze głupoty o korzyściach z wdrożen systemów informatycznych na podstawie wszelkich dostępnych i nieobiektywnych dokumentacji.
dedykowane Harremu, który co jakiś czas wypomina mi rzekomy stan staropanieński
Pewnego dnia wyjdę za mąż… za faceta, który nie zaproponuje mi zaszczytnej funkcji kochanki na przychodne, tuż po tym, jak odrzucę propozycję stałego związku.
Kłopot w tym, że ten gatunek mężczyzn jest chyba na wyginięciu.
Poor little thing! (w dowolnym tłumaczeniu: biedna ja…) ![]()
Obdarowywanie przyjaciół jest wbrew pozorom aktem dość egoistycznym. Poziom satysfakcji z dobrze wybranego prezentu i widok cudzej radości pozwala przez chwilę poczuć się trochę lepszym niż w rzeczywistości.
Cała przyjemność po mojej stronie, Anuś! ![]()
Słodko - gorzki z zapachem wiosny i błekitem nieba w tle. Odpoczęłam. Przyjacielskie niesnaski przeszły obok, chyba się spodziewałam. Coś się kończy..
Jutro poniedziałkowy poranek w pracy z GW i czekanie na kolejny piątek.
Szklanka kakao i dobra książka.
Czegóż wiecej można chcieć do szczęścia?
Dawno temu jeden ze szkockich władców miał pięć córek. Były one tak piękne, że o ich rękę ubiegało się bardzo wielu mężczyzn. Ojciec postanowił więc wybrać dla swych córek najlepszych kandydatów. Po Szkocji krążyły wówczas opowieści o pięciu niesłychanie mężnych braciach w Irlandii. Byli oni idealnymi kandydatami, ale musieli jeszcze sprawdzić się na wojnie. Zanim doszłoby do zaręczyn, minęłoby zbyt dużo czasu i córki mogłyby utracić swą urodę. Przezorny ojciec udał się prosić o pomoc najmądrzejszego człowieka w okolicy - druida. Ten powiedział, że jest w stanie sprawić, aby dziewczęta pozostały zawsze piękne, ale będzie to kosztowało ich ojca bardzo wiele. Władca odparł, że jest w stanie zapłacić każdą cenę w trosce o dobre zamążpójście córek. Druid spełnił więc prośbę ojca i… zamienił jego córki w pięć gór. W ten oto sposób na zawsze pozostały piękne. Ponoć strumienie płynące po ich zboczach to łzy, które do dziś wylewają za swoimi ukochanymi.
Chcialoby sie, zeby byl lepszy niz poprzedni. Choc podobno najgorsza klatwa jest “oby spelnilo sie twoje zyczenie”. Zostalam przekleta przynajmniej kilka razy w ciagu ostatnich 3 dni.
Welcome to WordPress. This is the first post. Edit or delete it, then start blogging!